Botoks a wypełniacze - kiedy zacząć?
Dermatologia estetyczna oferuje nam wiele rozwiązań pozwalających na likwidację zmarszczek różnego rodzaju - tych pierwszych,  delikatnych, a także bardziej zaawansowanych. Musimy jednak pamiętać, że nie w każdym wypadku pomoże nam toksyna botulinowa czy kwas hialuronowy. Dr n. med. Beata Wiśnicka, specjalistka dermatolog, wyjaśnia, w jaki sposób radzić sobie z konkretnymi zmarszczkami oraz na co zwracać uwagę w gabinetach medycyny estetycznej.

Botox - kiedy zacząć?Kiedy można decydować się na zabiegi z zastosowaniem Botoxu® lub wypełniaczy?

W naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że te podstawowe zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, które Pani wymieniła, są remedium na oznaki starzenia pojawiające się w bardzo późnym wieku. Jednak tak naprawdę, aby jak najskuteczniej spowolnić widoczne na twarzy dowody upływającego czasu, przygodę z toksyną botulinową i wypełniaczami należy zacząć jak najwcześniej – w momencie pojawienia się pierwszych zmarszczek i niedoskonałości.
Kiedy dokładnie? Jest to oczywiście kwestia indywidualna. Niektóre osoby takie problemy zauważają już w wieku lat osiemnastu, inne w okolicach trzydziestki. Niemniej jednak zalecam profilaktykę – im wcześniej zajmiemy się walką z niedoskonałościami, tym skuteczniej sobie z nimi poradzimy. Łatwiej jest niwelować oznaki starzenia, gdy są one we wczesnym stadium.
Który zabieg pomoże nam zatem rozprawić się z pierwszymi zmarszczkami mimicznymi?
Zabieg ostrzykiwania toksyną botulinową typu A, szczególnie w górnych partiach twarzy. Preparat Botox®, który zawiera tę toksynę, wygładzi między innymi zmarszczki na czole, między brwiami czy też kurze łapki. Jego działanie polega na porażeniu mięśni mimicznych, dzięki czemu zmarszczka nie pogłębia się i nie utrwala, a skóra staje się gładka. Trwałość tego efektu jest kwestią indywidualną, na ogół rezultaty widać przez cały rok. Wszystko zależy od metabolizmu pacjentki.
Czym są w takim razie wypełniacze?
Wypełniacze to substancje, które pomagają odzyskać skórze elastyczność utraconą w procesie starzenia. Skóra tracąc swoje „podłoże”, staje się zwiotczała, robi się jej za dużo. Powstają nieatrakcyjne fałdy, zmarszczki, zagłębienia. Wypełniacze, jak sama nazwa wskazuje, wypełniają te bruzdy.
Substancje, które aplikuję swoim pacjentom, są całkowicie rozpuszczalne w organizmie, co więcej – ich działanie stymuluje naturalne procesy zachodzące w skórze, pobudza produkcję kolagenu, proteiny odpowiedzialnej za elastyczność oraz nawilżenie skóry.
Polecam tylko te wypełniacze, które są w pełni biodegradowalne, jak kwas hialuronowy czy osocze bogatopłytkowe, które otrzymuje się z niewielkiej ilości krwi pacjenta. Wstrzyknięte osocze stymuluje komórki skóry do odbudowy, regeneracji, także do wytwarzania kolagenu. Efekty są zdumiewające.
Kiedy w takim razie zdecydować się na zabieg toksyną botulinową a kiedy na wypełniacze?
wypełniacze czy botox?Jest to zawsze kwestia indywidualna, dlatego przed zdecydowaniem się na jakikolwiek zabieg, należy obowiązkowo zasięgnąć opinii lekarza. Ogólnie rzecz biorąc, wszystko zależy od tego, jakie mankamenty chcemy zlikwidować.
Przeważnie zaczyna się od Botoxu® – w celu zniwelowania zmarszczek mimicznych widocznych przy ruchach twarzy. To powinno wystarczyć.
Natomiast jeśli zmarszczki widoczne są również w spoczynku zaleca się najpierw ostrzyknięcie toksyną botulinową, następnie po około dwóch tygodniach – zastosowanie wypełniaczy. Czasem pojawiają się pacjentki po 50.-60. roku życia zdecydowane jedynie na Botox®, zdecydowanie odradzam takie postępowanie ponieważ w tym wieku toksyna botulinowa nie zapewni pożądanego efektu. Na pewno bardziej pożądane będzie w tym przypadku zastosowanie techniki łączonej – toksyny botulinowej oraz wypełniaczy. Czasami pacjentce wystarczy jedno ostrzyknięcie, w innych przypadkach zabieg trzeba powtarzać. Wszystko zależy od osoby.
O czym należy pamiętać i na co zwracać uwagę, jeśli zdecydujemy się na tego typu zabiegi?
Przede wszystkim trzeba się dobrze zastanowić, w czyje ręce się oddajemy. Zabiegi z zakresu medycyny estetycznej to nie błahostka, dlatego ważne, by zajął się nami specjalista w tej dziedzinie, tj. lekarz dermatolog specjalizujący się w medycynie estetycznej.
Istnieje szereg przeciwwskazań do wykonywania tego typu zabiegów upiększających, jedynie lekarz jest w stanie właściwie zdiagnozować kondycję naszej skóry oraz ocenić czy możemy sobie pozwolić np. na Botox®. Musimy także pamiętać o tym, że zabiegi ostrzykiwania pozwalają na modelowanie twarzy, nadawanie jej kształtu. Jest to prawdziwa sztuka, zatem osoba przeprowadzająca zabieg musi wykazać się nie lada wyobraźnią i delikatnością. Najlepiej zrobi to wyedukowany w tym kierunku lekarz.
Zalecałabym również… dociekliwość. Dowiadujmy się, jakimi preparatami będzie wykonywany zabieg. Warto wiedzieć, że toksyna botulinowa niejedno ma imię. Występuje ona jako składnik wielu preparatów, tych tańszych i droższych. Choć potocznie każdą toksynę botulinową określa się jako „botoks”, nie znaczy to, że jest ona Botoxem® w istocie. Botox® to nazwa handlowa konkretnego preparatu, który ma swoją cenę oraz wysoką jakość.
Tańsze preparaty jak Azzalure® czy Dysport® mają nieznacznie inne działanie – wydaje się iż przede wszystkim krótsze co czasem może być również ich zaletą. Zatem zawsze trzeba pytać, jakim preparatem wykonany zostanie zabieg, w przypadku wypełniaczy – również.
Dokumentacja lekarska to kolejna ważna kwestia. Powinny się w niej znaleźć także szczegółowe informacje dotyczące dawkowania preparatu, ilości itd. W razie jakichkolwiek powikłań czy kontynuacji zabiegów – te dane są bezcenne.
Radzę więc podejmować świadome i przemyślane decyzje w kwestii poprawiania swojej urody oraz dowiadywać się jak najwięcej na temat zabiegów z zakresu medycyny estetycznej.
Dr n. med. Beata Wiśnicka, specjalistka dermatolog - wenerolog, Dermatica - Specjalistyczna Praktyka Dermatologiczna, Wrocław