Zabieg może być połączony z odsysaniem tkanki tłuszczowej z okolic piersi. Trwa około 3 godzin.
Po zabiegu zakładane są opatrunki z bandaża elastycznego. Opatrunki te są utrzymywane przez około 2 tygodnie w tym samym czasie zdejmowane są szwy. W tym okresie wskazane jest ograniczenie aktywności fizycznej. Konsekwencjami zabiegu są bolesność, obrzęk, osłabienie.
Po zabiegu zostają blizny wokół otoczek brodawek sutkowych, pionowa blizna w dolnych kwadrantach piersi oraz w fałdzie podsutkowym. Normalny wygląd piersi uzyskuje się po około 4 tygodniach, całkowite gojenie trwa około 3 miesiące, uprawianie sportów wskazane jest dopiero po tym okresie."
Czy któraś z Was próbowała tego zabiegu? Czy blizny naprawdę są widoczne, czy bardzo oszpecają wygląd piersi? Bo nie wiem co gorsze- mieć olbrzymie, obwisłe piersi czy mieć zgrabne piersi z bliznami...