Lipoliza iniekcyjna - zamiast liposukcji?
Lipoliza zamiast liposukcji?Miejscowe nagromadzenia tłuszczu, cellulit, z wiekiem wiotczejąca czy wysuszona skóra, należą obecnie do najczęstszych chorób cywilizacyjnych wśród naszej populacji, dotykających właściwie każdego. Nic więc dziwnego, że współczesna medycyna z roku na rok donosi o nowych rozwiązaniach likwidujących tego typu problemy. Wielu pacjentów boi sie jednak działań typowo inwazyjnych. Czy możemy temu zaradzić w sposób niewiążący się z typową operacją?
Odpowiada dr Marcin Wiatroszak.
Czy istnieje możliwość likwidacji tłuszczu, która byłaby znacznie mniej inwazyjna niż zabieg operacyjny?
Istnieje szereg różnych metod likwidujących miejscowe nagromadzenia tłuszczu. Wśród metod nieinwazyjnych coraz szersze uznanie zdobywa lipoliza iniekcyjna. Tego typu zabieg modelowania ciała, opracowano dopiero kilkanaście lat temu (pionierskie zabiegi w medycynie estetycznej wykonano na przełomie lat 80'-90' XX wieku).
Co to jest lipoliza?
Lipoliza (intralipoterapia) jest zabiegiem bezoperacyjnego i trwałego likwidowania tkanki tłuszczowej z danego obszaru ciała za pomocą odpowiednich substancji. Obszary ciała poddawane lipolizie to najczęściej: podbródek, ramiona, brzuch i talia, sutki (u mężczyzn), biodra, uda i kolana.
Zabieg jest mało inwazyjny, w pełni kontrolowalny i bardzo bezpieczny. Lipolizę możemy stosować u pacjentów starszych oraz z chorobami, które dyskwalifikują a'priori do tzw. odsysania (liposukcji), jak również u osób bardzo szczupłych (te odchudzające się wciąż dziewczyny też mają cellulit i miejscowe nagromadzenia tłuszczu, prawda?).
Dodajmy, że lipoliza nie jest metodą odchudzania, tylko modelowania sylwetki, usuwania miejscowych nagromadzeń tkanki tłuszczowej. Podobnie zresztą jak odsysanie. W uproszczeniu: lipoliza jest zabiegiem usuwania tłuszczu za pomocą zastrzyków.
Zastrzyki likwidujące tłuszcz, ciekawie brzmi. Jakie stosuje się do tego substancje?

Obecnie używa się główne mieszaniny wyciągu z soi - fosfatydylocholiny (PPC) oraz soli żółciowej- deoksycholatu (DC) w odpowiednich, ściśle określonych stężeniach i proporcjach. Mieszanina ta, wprowadzona do tłuszczu pod skórę, niszczy komórkę tłuszczową, poprzez rozpuszczenie jej błony komórkowej i likwiduje "tłustą" zawartość.
Tłuszcz ulega emulsyfikacji (rozdrobnieniu) i jest transportowany do wątroby, zużywany do procesów energetycznych, a następnie jako metabolity wydalany z organizmu.
Tego typu rozpuszczanie tłuszczu następuje łagodnie i równomiernie, a co najważniejsze - działa w sposób trwały, czyli nie powoduje tzw. efektu jo-jo. Tłuszcz raz usunięty nigdy już nie powraca. Zaletą tego typu zabiegów jest, oprócz skuteczności, przede wszystkim komfort i olbrzymie bezpieczeństwo dla pacjenta.
Zatem mamy świetną alternatywę dla liposukcji?
Nie do końca. Każda z metod ma swoje wady i zalety. Liposukcja pozwala nam na pozbycie się tkanki tłuszczowej od razu - i tu mamy jej znaczną przewagę. Liposukcja wiąże się jednak z ryzykiem większych powikłań, jak zatory tłuszczowe czy duże nierówności, nie mówiąc o konieczności noszenia ubranek uciskowych przez wiele tygodni.
Lipoliza nie jest metodą odchudzania, tylko modelowania sylwetki, usuwania miejscowych nagromadzeń tkanki tłuszczowej.
Również wiek czy stan zdrowia niektórych pacjentów dyskwalifikuje ich do typowego odsysania. I tu lipoliza stanowi znakomitą alternatywę dla klasycznej, manualnej liposukcji. Stosowana być może również jako metoda wspomagająca - likwidująca pozostałości odsysania (np. wyrównywanie nierówności), czyli uzupełnienie bardziej inwazyjnego zabiegu.
Natomiast nowoczesne metody odsysania, jak np. ultradźwiękowe odsysanie sposobem VASER, stanowią na pewno przyszłość nowoczesnej chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej.
Wynika z tego, że są różne sposoby liposukcji…
Tak. Klasyczna, manualna liposukcja powoli uznawana jest za metodę archaiczną, choć stosowana jest jeszcze w wielu gabinetach, głównie przez starszych chirurgów. Nowoczesne metody wykorzystują promieniowanie lasera, ultra- i infra- dźwięki, wibracje do rozbijania tkanki tłuszczowej.
Liposelekcja VASER, wśród metod odsysania obecnie klasyfikowana jest jako najlepsza (najmniejsze ryzyko nierówności), najbezpieczniejsza (ryzyko zatorów zredukowane do minimum, brak znieczulania przez anestezjologa), niezwykle komfortowa (od razu po zabiegu pacjent idzie do domu, ubranko uciskowe nosi się bardzo krótko) i efektywna (znaczne ilości tłuszczu odsysane podczas jednego zabiegu, możliwość wymodelowania ciała, np. u mężczyzn wymarzonego "kaloryfera" na brzuchu).
Obecnie nie ma sobie równych wśród metod odsysania. W Polsce VASER wykonywany jest wyłącznie w dwóch klinikach. Wspólnie z Instytutem Dermamed we Wrocławiu podjęliśmy pionierską współpracę w zakresie wprowadzania tej metody w naszym kraju.
Która z metod pozbywania się tłuszczu jest tańsza? Liposukcja czy lipoliza?
Przy całym szeregu zalet, jedyną chyba wadą zabiegów z użyciem VASER-a jest jeszcze ich cena. Przy lipolizie musimy nastawić się na znacznie dłuższy czas wystąpienia efektu, jednak jest to metoda wielokrotnie tańsza i oczywiście mniej inwazyjna, wykonywana na fotelu kosmetycznym.
Porównując z klasyczną liposukcją, intralipoterapia ma znacznie szersze wskazania i jest bezpieczniejsza od typowego odsysania. Zabiegi te wymagają jednak cierpliwości i dyscypliny od pacjenta.
Fachowy lekarz podczas konsultacji z pewnością wyjaśni i poradzi, który z zabiegów zaleca w danym przypadku. Ważne, żeby miał doświadczenie na polu zarówno lipolizy iniekcyjnej, jak i nowoczesnych metod odsysania.
Lipoliza zamiast operacji?W jakich okolicach ciała możemy stosować lipolizę?
Najlepsze efekty usunięcia nagromadzeń tłuszczu uzyskujemy u pacjentów aktywnych fizycznie i odchudzających się, którzy mimo tego nie mogą usunąć uciążliwych "boczków", "bułek na kolanach", "bryczesów", "brzuszka" czy "drugiej brody".
Niektóre preparaty oprócz zawartości deoksycholatu i fosfatydylocholiny (PPC/DC), posiadają jeszcze substancje antyoksydacyjne, obniżające poziom cholesterolu, redukujące cellulit, rozszerzające naczynia krwionośne, usprawniające krążenie chłonki i poprawiające dotlenienie tkanek. Mieszanka PPC i DC wraz z odpowiednio dobranymi dodatkami, stanowi olbrzymi postęp na rynku usuwania miejscowych nagromadzeń tłuszczu.
Jak wygląda sam zabieg lipolizy? Czy jest bolesny?
Zabieg jest niezwykle komfortowy. Przeszkolony lekarz wprowadza przygotowany roztwór fosfatydylocholiny i deoksycholatu za pomocą igły i strzykawki w tkankę podskórną. Wkłuć jest tylko kilka.
Obecnie nie poleca się już starej metody wielu drobnych i bolesnych nakłuć (jak mezoterapia), ale bardziej komfortową, choć nieco bardziej agresywnie wyglądającą - metodę Motolese, czyli kaniuli lub długiej igły, poprzez którą wprowadza się równomiernie roztwór w tkankę tłuszczową.
Zaletą jest ograniczenie wkłuć do minimum. Dla jeszcze większego komfortu dodaje się często do mieszanki środków znieczulających (np. lignokaina). Jeśli likwidujemy cellulit lub zależy nam na większym dotlenieniu tkanek, lekarz wstrzykuje preparat płycej, ale za w innym rozcieńczeniu i z domieszką dodatkowych koktajli.
Po zabiegu skóra nieco puchnie, robi się zaczerwieniona, trochę bolesna. Ból porównywany jest często z tzw. zakwasami. Po kilkunastu minutach można spokojnie wracać do domu, a ewentualne dolegliwości bólowe łagodzić za pomocą np. chłodnych okładów. Od 3-4 doby możemy zacząć masować ostrzykiwane miejsca w celu równomierności efektu. Zaleca się również picie dużej ilości wody przez okres najbliższych dni w celu np. wyeliminowania spadków ciśnienia.
Czasami dla uzyskania efektu wystarczy jedno spotkanie (np. podbródek), jednak zaleca się najczęściej powtórzenie sesji kilka razy (2-6), ponieważ nie wszyscy pacjenci reagują identycznie na lipolizę, a poza tym mamy często znaczne nagromadzenia tłuszczu.
Spektakularne rezultaty widoczne są dopiero po kilku - kilkunastu tygodniach od ostatniego zabiegu. Fosfatydylocholina potrafi utrzymywać się w tkankach nawet 3 miesiące po zabiegu, wiec zbyt częste ostrzykiwanie się nie ma sensu, ważniejsza jest raczej systematyczność (czyli przychodzenie na lipolizę co 3-6 tygodni).
Co w takim razie z pacjentami mającymi duże zwiotczenia skóry? Również możemy u nich stosować tego typu zabieg?
Jeżeli walczymy dodatkowo z wiotką, pozbawioną jędrności skórą, rozstępami czy skutkami niedotlenienia (np. u palaczy czy osób przepracowanych i żyjących w stresie), z wyboru będzie zastosowanie dodatkowych formuł jak np. wyciąg z papai (silne działanie antyoksydacyjne i uelastyczniające skórę), witamin (A, C , E), składników pozyskanych z roślin (np. wyciąg z melona zawiera nadtlenek dysmutazy - przeciwutleniacz , wspomagający odporność), kwasu liponowego (czyli inaczej- kwasu tiooktanowego- jednego z najsilniejszych znanych antyoksydantów, poprawiającego krążenie chłonki i regenerującego zniszczone komórki, wpływającego na redukcję cellulitu i opóźniającego starzenie), aminokwasy tworzące białka skórne itd.. Tego typu mieszanki mogą być dodatkiem do roztworu lipolizy lub zostać zastosowane jako osobny zabieg zaraz po lipolizie.
Niezależnie od tego, którą z metod wybierzemy- lipolizę czy nowoczesne odsysanie sposobem VASER, nagrodę mamy murowaną: mamy szansę jeszcze w tym sezonie zgubić kilka centymetrów oraz ujędrnić sobie skutecznie skórę podczas jednego zabiegu!

dr Marcin WiatroszakDoktor Marcin Wiatroszak jest specjalistą chirurgiem, lekarzem medycyny estetycznej, Est Medica Wrocław
Konsultacje: Zielona Góra, Lubin, Legnica